<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-314269258869409779</id><updated>2011-11-28T00:31:31.634+01:00</updated><category term='metablog'/><category term='nauka'/><category term='buddyzm'/><category term='Google'/><title type='text'>hello world!</title><subtitle type='html'>Sprawdzam kilka systemow blogowych: blox.pl, jogger.pl, wordpress.com i oczywiscie blogspot.com</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://tdudkowski.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/314269258869409779/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tdudkowski.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>tdudkowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18429576708383982332</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>2</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-314269258869409779.post-8667474346383461101</id><published>2007-06-22T02:02:00.000+02:00</published><updated>2007-06-22T02:22:53.185+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='buddyzm'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='nauka'/><title type='text'>Demiurg na salony</title><content type='html'>&lt;a href="http://przekroj.pl/index.php?option=com_content&amp;task=view&amp;amp;id=2945&amp;Itemid=62"&gt;Przekrój: "Bóg, czyli wielkie zło" Marcin Fabijański rozmawia z Richardem Dawkinsem&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Autor aktualnego paradygmatu ewolucjonizmu, po sukcesie "Samolubnego genu" stał się głównym obiektem ataku kreacjonistów, stąd ta ideologiczna opcja u biologa. Obecnie oprócz ewolucjonizmu propaguje rownież ateizm. W powyższym wywiadzie o buddyzmie wypowiada się tonem neutralno-pozytywnym (że tak to ujmę).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Zna pan kultury, które nie stworzyły takiego urojenia?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;– Możliwe, że w ogóle nie istnieją. Ale istnieje wiele społeczeństw, w których jednostki wyzwoliły się z tego urojenia. Jest choćby wielu ludzi, którzy myślą o sobie jako o Żydach, żyją w kulturze żydowskiej i kochają ją, ale to wcale nie oznacza, że wierzą w jej przekazy o rzeczywistości ponadnaturalnej. Możliwe, że kulturą, która nie poddała się urojeniu Boga, jest kultura buddyjska. Ale nie znam jej dobrze i nie jest to dla mnie do końca jasne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;[...]&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Wierzy pan w naukę, ale przecież ona też ma swoje ograniczenia. Fakt naukowy musi być komunikowalny. A nawet pewnych naukowych idei, choćby z dziedziny mechaniki kwantowej, nie da się jasno komunikować. Nie sądzi pan, że inne sposoby pozyskiwania wiedzy o rzeczywistości niż naukowe mogą być prawomocne, nawet jeśli nie są komunikowalne? Może Jan od Krzyża i Teresa z Avila w przeżyciu mistycznym posiedli wiedzę niedostępną nauce, ale prawomocną?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;– To całkiem możliwe, że ich wiedza jest prawomocna. Ale potrzeba komunikowalności odkryć naukowych ma znaczenie metodologiczne. Nie byłoby dobrze, gdyby naukowiec mówił: jest tak, bo czuję, że jest właśnie tak. Nie opublikowałby takiego twierdzenia w piśmie naukowym. Nauka tak nie działa. A to, że istnieje coś, co jest prawdziwe i nie może być komunikowalne – jak doświadczenia mistyczne – wcale nie zaburza mojego naukowego światopoglądu. Doświadczenie mistyczne nie spełnia kryteriów metodologii naukowej. Ale jeśli mówi osobie, która tego doświadcza, coś ważnego i prawdziwego o rzeczywistości, to ma wielką wartość.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;A może doświadczenie mistyczne przewyższa wiedzę naukową? Po pół roku pobytu w buddyjskim klasztorze, gdy odpowiednio rozwinąłem koncentrację, smak jabłka nabrał nagle wielu tonacji, a bzyczenie komara głębi symfonii. To były prawdziwsze doświadczenia zmysłowe niż te, których doświadczam na co dzień, tak jak prawdziwsze jest postrzeganie przedmiotu w trzech wymiarach od postrzegania przedmiotu narysowanego na kartce.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;– Możliwe, że doświadczenie mistyczne jest prawdziwe. Amerykanin Sam Harris napisał niedawno dwa bestsellery, w tym „Koniec wiary”, w których zgadza się ze wszystkim, co ja piszę, ale dodaje, że wierzy w medytację i doświadczenie mistyczne. Wcale nie trzeba wybierać między nauką a mistycyzmem. Doświadczenia mistyczne doznawane w procesie medytacji mogą mieć ostatecznie naukowe wyjaśnienie. Nie widzę natomiast wspólnych punktów pomiędzy doświadczeniem mistycznym opisywanym przez chrześcijańskich mistyków, takich jak Jan od Krzyża, a Bogiem Biblii – okrutnym maniakiem seksualnym, który każe wyznawcom gwałcić i mordować.&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://richarddawkins.net/"&gt;richarddawkins.net&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.simonyi.ox.ac.uk/dawkins/WorldOfDawkins-archive/index.shtml"&gt;WorldOfDawkins-archive&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Richard_Dawkins"&gt;en.wikipedia.org/wiki/Richard_Dawkins&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.myspace.com/richarddawkins"&gt;www.myspace.com/richarddawkins&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;i oczywiscie jego najnowsza książka &lt;a href="http://www.merlin.com.pl/frontend/browse/product/1,518273.html"&gt;"Bóg urojony" (merlin.pl)&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.gazetawyborcza.pl/1,76842,4205887.html"&gt;&lt;/a&gt;Inne tego typu:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.gazetawyborcza.pl/1,76498,3727779.html"&gt;GW: Dawkins: bronię ateistów&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.gazetawyborcza.pl/1,76498,3767747.html"&gt;GW: Ślepy zaułek wiary&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.gazetawyborcza.pl/1,75480,3718098.html"&gt;GW: Ateizm po czesku&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jest to jakaś możliwość nabrania dystansu do takich wieści napływajacych z Polski:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://miasta.gazeta.pl/rzeszow/1,34975,4222897.html"&gt;GW: Proboszcz budzi pieśniami &lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34317,4234675.html"&gt;GW: Uważaj, z czego kpisz w internecie &lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.gazetawyborcza.pl/1,76842,4205887.html"&gt;GW: Proboszcz nauczycielom ekskomuniką grozi&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/314269258869409779-8667474346383461101?l=tdudkowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tdudkowski.blogspot.com/feeds/8667474346383461101/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=314269258869409779&amp;postID=8667474346383461101' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/314269258869409779/posts/default/8667474346383461101'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/314269258869409779/posts/default/8667474346383461101'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tdudkowski.blogspot.com/2007/06/demiurg-na-salony.html' title='Demiurg na salony'/><author><name>tdudkowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18429576708383982332</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-314269258869409779.post-6185007108308094558</id><published>2007-06-22T00:18:00.000+02:00</published><updated>2007-06-22T03:57:09.723+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Google'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='metablog'/><title type='text'>Pilot serialu (po failstarcie jednak naprzod!)</title><content type='html'>Jak działa blogger.com? Z początku mnie odrzuciło, normalnie używam Opery (teraz 9.21) i próba umieszczenia kursora w polu edycyjnym skończyła się zagnieżdżeniem interfejsu - wow, restecpa...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No, ale specjalnie uruchomiłem Fx-a i tera moge wpisywać co chce, he.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak zwykle Google zwycięża, tym czym niegdyś wojował niesławny MS obecnie pogrążający się w oparach FUD-ów, lojalek, blah-blah marketingu i innych takich - po prostu już jest. Jak niedyś komputer==MS Windows, tak teraz internet==WWW==Google. Nie muszę tworzyć nowego konta, zapamiętywać kolejnego hasła, kolejnego adresu. Kiedyś to MS był wrotami percepcji do Światowej Pajęczyny, dzisiaj mamy wybór, np. Ubuntu, ale problem monopolizacji wrót pozostał. Teraz konto na gmailu i usługi Googla są wnijściem do sieciowych ficzerów społeczności łebdwazero. Nie z powodu monopolu, przecież mamy inne wyszukiwarki, inne konta pocztowe, inne archiwa usenetu (rzeczywiście? ilu z nas potrafi je podać nie korzystając &lt;span style="font-style: italic;"&gt;nota bene&lt;/span&gt; z Googla?).&lt;br /&gt;Tym razem powód jest inny: nazwijmy go lenistem, nazwijmy go wygodą, &lt;span style="font-style: italic;"&gt;whatewer.&lt;/span&gt; Dopóki wygrywa wygodą, dopóki jest dobrym produktem i nie przeszkadza kwitnącej gdzieś na peryferiach google-netu konkurencji jest OK, biorę to i nie narzekam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No może trochę:&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;Kompletne olanie Opery, niezależnie co by nie sądzić o tej przeglądarce traktowanie jej userów w ten sposób to zły prognostyk na przyszłość, dziś nie podoba się moja przeglądarka, jutro moj system operacyjny, pojutrze mój krawat - oj niedobrze.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Niekompletność usług - jednak oprócz jajecznicy pewnych rzeczy wciąż tu brakuje, najbardziej chyba odpowiednika flickra i delicious.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Niekoherencja serwisów, widać z jak różnych elementów dr Frankenstein poskładał swego użytecznego stwora, porównajmy orkuta z youtubem choćby. Wiem, wiem, kompletna integracja to proces na lata.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Ponadto ów doktór bywa kompletnie nieprzewidywalny. Po genialnym strzale z Talk nagle pozostawił projekt nieledwie martwym. Do dziś nie ma klienta na Linuksa, sa owszem komunikatory XMPP, których można używać do GoogleTalk, ale tylko tekstowe. Kto wie, może jutro rano okaże się jednakowoż, że właśnie GoogleTalk dostał skrzydeł i tylko woła mu brakuje do wypasionej na maxa karocy.&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;Jeszcze kilka by się znalazło. Ale do rzeczy, tak naprawdę (naprawdę, naprawdę, naprawdę) nie mam zamiaru używać tej platformy jako stałego bloga. To tylko testowanie platformy, jeśli czytasz to to to to - co? Ach to miałem napisać: ten blog ma dwa cele, sprawdzenie jak się tego używa i dwa takie zupełnie prywatne rzeczy, jak coś znajdę w sieci i żebym nie zapomniał to ciach tu. Ot co. I to by było na tyle, jak na pierwszy-raz całkiem sporo.&lt;br /&gt;No właśnie - kilka linków &lt;span style="font-style: italic;"&gt;a propos&lt;/span&gt;. Swoja drogą umieszczanie ich tu to prawdziwa mordęga, najpierw muszę skopiować z linka nazwę, umieścić ją osobno, wyciąć link, zaznaczyć nazwę i dać z menu opcję link, wyskakuje okienko, wklejam wycięty link i klikam ok, uff, ani razu nie mogę się w czasie tych operacyji omylić ponieważ Ctrl-z cofa mnie o dwa kroki, nie jeden, więc w efekcie muszę zaczynać wszystko od nowa, ciesząc się jeśli zaczynanie od nowa oznacza bieżacy link, a nie poprzedni bo i to się zdarza.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://evhead.com/hodgepodge/gmail-shortcuts.html"&gt;gmail-shortcuts&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.lifehacker.com/software/gmail/hack-attack-become-a-gmail-master-161399.php"&gt;www.lifehacker.com/software/gmail/hack-attack-become-a-gmail-master-161399&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.uni.cc/site/info_terms.php"&gt;www.uni.cc/site/info_terms&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://csoonline.com/read/040107/fea_spam_by_the_numbers.html"&gt;csoonline.com/read/040107/fea_spam_by_the_numbers.html&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.contactify.com/"&gt;contactify.com&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://hacking.pl/pl/news-6773-Wimbledon_w_Second_Life.html"&gt;Wimbledon_w_Second_Life&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No dobra, a po umieszczeniu klikalnych linków, jak się je przemieszcza? Jakbym chciał je pogrupować co mam zrobić? Ostatecznie da się to zrobić po przejsciu w opcję "edytuj kod HTML", wygodniejsze to niż WYSIWYG, który w tym przypadku chyba nie działa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Edit: &lt;/span&gt;dodałem AdSense, w sumie czemu nie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/314269258869409779-6185007108308094558?l=tdudkowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tdudkowski.blogspot.com/feeds/6185007108308094558/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=314269258869409779&amp;postID=6185007108308094558' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/314269258869409779/posts/default/6185007108308094558'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/314269258869409779/posts/default/6185007108308094558'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tdudkowski.blogspot.com/2007/06/pilot-serialu-po-failstarcie-jednak.html' title='Pilot serialu (po failstarcie jednak naprzod!)'/><author><name>tdudkowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18429576708383982332</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry></feed>
